Nie da się ukryć, iż Star Wars jest jedną z najpopularniejszych filmowych marek na świecie. Seria, którą zapoczątkował George Lucas przeszła do historii kina i wyraźnie odcisnęła piętno na współczesnej popkulturze. 14 grudnia w polskich kinach będzie miała premierę nowa odsłona gwiezdnej sagi.

FABUŁA OSTATNIEGO JEDI

Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi będą bezpośrednią kontynuacją historii, którą poznaliśmy dwa lata temu w Przebudzeniu Mocy. Na ekranie ponownie pojawią się takie postaci jak Rey (Daisy Ridley), Finn (John Boyenga), Poe (Oscar Isaac) czy niesławny Kylo Ren (Adam Driver), który zabił uwielbianego przez wszystkich Hana Solo (Harrison Ford). Co ważne, w końcu doczekamy również prawdziwego powrotu Luke’a Skywalkera (Mark Hamill) i będziemy mogli obejrzeć pożegnalną aktorską kreację Carrie Fisher, która po raz ostatni wcieliła się w rolę księżniczki Lei.

Jednym z mankamentów Przebudzenia Mocy była powtarzalność i schematyczność. Nie da się ukryć, że główna oś fabularna oparta była na podobnym pomyśle, co Nowa Nadzieja. Powiedzmy to sobie również szczerze – ile razy można oglądać jak niszczona jest Gwiazda Śmierci? Z tego powodu wiele osób obawiało się, czy historia nowych Gwiezdnych Wojen znów nie będzie odgrzewanym kotletem.

Wśród krytyków pojawiły się także uwagi na temat postaci wodza naczelnego Snoke’a. W poprzedniej części nie dowiedzieliśmy się o nim zbyt wiele, był to tajemniczy antagonista, który nie zdradził, kim właściwie jest i jakie są jego cele. Niektórzy obserwatorzy obawiali się, czy aby scenarzyści nie planują nam sprzedać podróbkę imperatora Palpatine’a. Sami musicie przyznać, że uniwersum Gwiezdnych Wojen jest na tyle bogate, że powinniśmy oczekiwać czegoś o wiele ciekawszego!

PIERWSZE OPINIE

Z pierwszych przecieków, jakie płyną do nas zza oceanu wyniki, iż możemy spać spokojnie! Szczęśliwcy, którzy mieli okazję oglądać film na pokazach przedpremierowych twierdzą, że fabuła jest dosyć zaskakująca i posiada odpowiednią głębię. Nie zdradzając żadnych szczegółów, ma to być rzekomo jedna z najlepszych części filmowych Gwiezdnych Wojen.

Produkcja jest wprost przyrównywana do Imperium Kontratakuje, które to bardzo ciepło zapisało się w sercu każdego fana Star Wars. Aby nie przytaczać żadnych spoilerów, które już krążą po sieci, Ostatni Jedi robi bardzo duży krok w kierunku rozwoju całego uniwersum i otwiera wiele furtek na kolejne produkcje. Każdego, kto śledził zapowiedzi Disneya nie powinno to dziwić – wytwórnia od początku zapowiadała, że w planach mają ekspansję marki Star Wars. Podobno na ekranie bardzo dobrze wypadają weterani sagi. Carrie Fisher ma kilka naprawdę wzruszających scen, które chwytają za serce. Natomiast show kradnie rzekomo Mark Hamill, który wedle opinii widzów świetnie wypadł w roli podstarzałego Luke’a Skywalkera.

Czy pozytywne recenzje okażą się prawdziwe i film faktycznie jest bardzo dobry? Ciężko wyrokować, ale w Przebudzeniu Mocy twórcom udało się uchwycić unikalnego ducha Star Wars. Pozwala to optymistycznie spojrzeć na nową produkcję i z pewną nadzieją udać się do kina. Wygląda na to, że będzie to emocjonujące widowisko!

 

 

Join the discussion One Comment

  • kostakrza napisał(a):

    Spodziewałam się porażki, ale przyznam, że film bardzo mi się podobał. Wydaje mi się, że duch początkowych filmów serii niestety już prawie zanikł…

     

Zostaw odpowiedź