6 zimowych sportów, jakich nie znałeś

stok-narciarski-zima

Zima w pełni (przynajmniej ta kalendarzowa), a tym samym i sezon narciarski. Może by tak w tym roku zaszaleć i zamiast klasycznych nart czy deski, wybrać coś bardziej nietypowego?

Jeśli znudziły Ci się tradycyjne sporty zimowe, czas na mniej konwencjonalną aktywność. Co powiesz na skijoring, skibob albo yukigassen? Jeśli lubisz się wyróżniać, to z pewnością zajęcia dla Ciebie!

1. Skijöring, czyli coś dla właścicieli aktywnych futrzaków

W skrócie wyścig narciarzy ciągniętych przez zwierzęta, zwykle przez konie bądź psie zaprzęgi. Ten sport (albo rodzaj transportu :)) nadaje się praktycznie dla każdego, kto w choć trochę radzi sobie z nartami. Jeśli masz w domu psiego amatora biegania wystarczy sprawić sobie pas, linę oraz uprząż i zacząć uprawiać sport ze swoim zwierzakiem. Dla wszystkich głodnych rywalizacji dobra nowina – także w Polsce organizowane są zawody skijoringu i to w kilku kategoriach! Sprint, wyścig długodystansowy i wyścig leśny. Którą wybierasz?

Jeśli jeszcze nie jesteś pewień, poniżej kilka niezłych ujęć z GoPro

2. Yukigassen

Pod tą dość skomplikowaną nazwą kryje się nic innego, jak wielka bitwa na śnieżki! Daję głowę, że już za dzieciaka trenowałeś ten sport. Dopiero teraz nazwali i usankcjonowali go jednak Japończycy. Bitwa odbywa się w siedmioosobowych zespołach na specjalnie przygotowanym do tego polu. Każdy trafiony śnieżką zawodnik zostaje wyeliminowany z gry, a ta kończy się w momencie przejęcia przez zespół flagi przeciwnika.

Oglądajcie poniższy filmik – bitwa rozpoczyna się w 30. sekundzie 😉

3. Zjazd na skibobie

Coś na wzór narciarstwa alpejskiego, z tą różnicą, że nie zjeżdżasz z góry na nartach, a na czymś będącym połączeniem tych dwóch desek z rowerem. Jak twierdzą niektórzy, nauka zjazdu na skibobie trwa niewiele więcej niż pół godziny. Jeśli będziesz pojętnym uczniem, kto wie, może już pierwszego dnia weźmiesz udział (i wygrasz?) w zawodach skibobowych. W końcu konkurencja póki co jest niewielka. Zajawiony tematem? Zatem, łap krótką lekcję z kanału snowbikevideo 

4. Śnieżne kajakarstwo

Potrzebny Ci będzie dobrze nasmarowany kajak, wiosła i kask – w końcu bezpieczeństwo to podstawa! Zjazd w dół zaśnieżonych stromych stoków to rozrywka dla żądnych wrażeń. Pojazd „przy dobrych wiatrach” może osiągnąć nawet 60 km/h!

5. Snowsurfing

Skoro o dobrych wiatrach mowa, pora na odmianę klasycznego windsurfingu. Żagiel, deska i jezioro, z tą różnicą, że zamarznięte. Równie dobry będzie także stok. Prędkość umożliwi nie tylko pokonywanie zawrotnych odległości, ale i wykonywanie różnych trików. Jeśli znudził Cię zwykły snowboard, dobrym rozwiązaniem będzie śnieżny surfing!

Kto nie potrafi sobie tego wyobrazić, niech ogląda trailer z kanału Bogner.

6. Wyścigi w wokach

Najlepsze na koniec. Jak sama nazwa wskazuje, wskakujesz do wielkiej patelni i zjeżdżasz. W wersji sportowej zawody odbywają się na torze bobslejowym i w lekko zmodyfikowanych wokach. Wbrew pozorom nie jest to przysłowiowa bułka z masłem. Chińska patelnia może być niebezpieczna i to nie tylko w kuchni, ale i na torze. Niektórzy zawodnicy osiągają w nich prędkość powyżej 100 km/h, dlatego lepiej nie próbować tego bez wcześniejszego przygotowania.

Jak widać, ludzka pomysłowość nie zna granic.
A Wam, która odmiana czystego (to znaczy białego!) szaleństwa przypadła najbardziej do gustu?
😀

 

Join the discussion 2 komentarze

Zostaw odpowiedź