Filmowe ikony męskiej mody

hollywood

Świat mody i filmu są sobie wyjątkowo bliskie – kino nie istnieje bez kostiumu, który staje się w pewnym sensie jego wizytówką. Którzy bohaterowie srebrnego ekranu świecą modowym przykładem?

Filmowy świat kreuje rzeczywistość, zaś jego bohaterowie i ich stylizacje stają się ponadczasowymi ikonami mody. Stanowią dla nas inspirację, a ich masowe naśladownictwo tworzy nowe trendy. Kilku filmowych bohaterów na lata zapisało się w historii, nie tylko kina, ale także mody, a ich style zyskały miano „kultowych”. Oto oni:

James Dean

Jego styl to nie tylko modowy trend, ale przede wszystkim pewna postawa życiowa. Jako Jim Stark w „Buntowniku bez powodu” stał się symbolem buntu, co było widać także w jego stroju, który łamał wszelkie, obowiązujące wówczas konwenanse. Styl a la Dean to: trampki lub ciężkie biker bootsy za kostkę, biały, dopasowany t-shirt wpuszczony w sprane dżinsy z przetarciami, czerwona, luźna kurtka ze stójką zapinana na suwak, a do tego nieśmiertelna fryzura, czyli gładko zaczesana do góry grzywka i boki. Co ciekawe,  pomimo upływu ponad pięćdziesięciu lat, gdyby Dean wyszedł dzisiaj na ulicę, jego strój wyglądałby dalej jak z okładki magazynu. Właśnie na tym polega owiana pewną legendą nieśmiertelność jego stylu.

Zbigniew Cybulski

Oto przykład z naszego podwórka. Ze względu na niedające się podporządkować żadnym klasyfikacjom role, styl bycia i ubierania, nazywany był polskim Jamesem Deanem. Podobnie jak w przypadku Deana, styl „na Cybulskiego” także wziął się od jego kreacji w filmie, a chodzi o granego przez niego wyobcowanego, młodego akowca Maćka Chełmickiego w „Popiele i diamencie”. W jego szafie z pewnością znalazły się: brezentowa, luźna kurtka w stylu wojskowym, wytarte dżinsy i koszula, którą nosił rozpiętą. Oprócz tego hitem okazały się  ciemne  okulary w grubych oprawkach, które stały się jego znakiem rozpoznawczym.

James Bond

Agent 007 to prawdziwa ikona stylu. Idealnie skrojony na miarę garnitur lub smoking, biała koszula, krawat, muszka, to jego atrybuty. Pomimo upływu czasu, jego strój się właściwie nie zmienia – to ponadczasowa, klasyczna, męska elegancja. Na renomę Bonda nie składają się jedynie odpowiednio dobrane ubrania, ale przede wszystkim to, jak je nosi. Nieistotne, czy Bond wymienia właśnie ciosy z przeciwnikiem, tarza się po ziemi, strzela, bierze udział w pościgu, czy na eleganckim bankiecie popija swoje ulubione martini. On absolutnie zawsze wygląda nieskazitelnie. Dopiero ostatnie odsłony Bonda z Danielem Craigiem w roli głównej pokazują go od trochę innej, bardziej luźnej strony. Agent 007 w stylu casual (np. ciemne jeansy i czarna polówka w „Casino Royale”) wygląda równie efektownie.

Jean Reno jako Leon zawodowiec

Film o płatnym zabójcy o gołębim sercu zrobił furorę także ze względu na specyficzny styl ubioru głównego bohatera. Jean Reno wcielający się w tę rolę i jego definicja stylu to dopiero prawdziwa, modowa ekstrawagancja. Jak na zabójcę na zlecenie ubiera się bardzo oryginalnie: biały podkoszulek lub longsleeve, spodnie z szelkami, długi, obszerny ciemny płaszcz. Do tego charakterystyczne okulary – lenonki i koniecznie mała, dziergana czapeczka na głowę. W takim stylowym zestawie z pewnością przyjemniej wykonywało mu się jego pracę.

Kogo dodalibyście do tej listy? Piszcie w komentarzach.

Źródło zdjęcia głównego: Flickr.com

Sklep OZONEE
 

Join the discussion 2 komentarze

  • Jan pisze:

    Przychodzą mi do głowy aktorzy z czasów, gdy kino amerykańskie nie było tak absolutnie dominujące: Marcello Mastroianni, Jean Paul Belmondo, Alain Delon

     
    • redaktor pisze:

      O tak! Mało kto o nich jeszcze pamięta, a przecież to ikony Stylu przez wielkie „S”. Janie, wielkie dzięki za przypomnienie o wielkich aktorach europejskiego kina. Kto wie, może warto pokusić się o jeszcze jeden wpis w tym temacie? Pozdrowienia 🙂

       

Zostaw odpowiedź