Czarny garniturek, wypastowane lakierki i aktówka w dłoń. Wystroiłeś się jak na imieniny u cioci, czeka Cię rozmowa o upragnioną pracę, a czujesz się jak ktoś z zupełnie innej planety. Spodnie są za długie, marynarka się pomięła, a pod wątpliwej jakości koszulą pojawiły się pierwsze, powodowane stresem plamy potu. Rozmowa o pracę to chyba jedno z najgorszych przeżyć każdego z nas. Jak oswoić sobie to niełatwe przeżycie?

Trampkom mówimy nie

Wbrew opiniom niektórych panów, bieganie z aplikacją w ręku i sneakersach na stopach nie wróży świetlanej kariery. Wciąż hołduje się przekonaniu, że jak cię widzą, tak cię piszą. Eleganckie buty uznaję więc za warunek konieczny. Postaw na sprawdzone i bezpieczne rozwiązania sięgnij po zamszowe mokasyny lub skórzane półbuty. Zwłaszcza, jeśli idziesz na rozmowę o pracę latem.

Garnitur? – może niekoniecznie

Być może, jeśli chcesz zostać prezesem NBP, drogi, klasyczny garnitur jest niezbędny. Kandydat ubiegający się o pracę na szeregowym stanowisku powinien zrezygnować ze sztywnego kanonu i założyć formalną koszulę, marynarkę i wygodne spodnie materiałowe (ale nie jeansy, na Boga!). Ogólna zasada, to oszczędność kolorystyczna, zakładanie sprawdzonych fasonów i trzymanie się smart casualowej stylistyki.

P.S. Nie zapomnij o warstwie wierzchniej. Ulubiona, żółta kurtka narciarska chyba nie do końca pasuje do sytuacji, więc wybierz raczej kurtkomarynarkę w stonowanym kolorze.

 

Zostaw odpowiedź