W polskiej blogosferze każdy znajdzie coś dla siebie. Internet dosłownie pęka w szwach od najróżniejszych blogów o tematyce modowej, lifestyl’owej czy sportowej. Które z nich warto odwiedzać? Oto subiektywne zestawienie najlepszych blogów męskich w 2018 roku.

1. Mr Vintage, czyli lekcja stylu

To chyba jeden z najpopularniejszych i najchętniej czytanych blogów o modzie męskiej. Chyba nikomu nie trzeba go przedstawiać. Autor w przystępny i rzeczowy sposób opowiada o tajnikach męskiej mody, udziela konkretnych porad odnośnie stylu, noszenia i łączenia ze sobą poszczególnych elementów garderoby. Jeśli nie znasz jeszcze Mr Vintage, koniecznie zajrzyj na jego blog.

Interesujesz się modą? Sprawdź, czy znasz tych 4 projektantów.

2. Gmale – styl po krakowsku

Solidna porcja oryginalnych, męskich stylizacji, modowych tipów, poradników stylistycznych oraz inspiracji prosto z Krakowa, co wyróżnia go na tle innych blogerów, którzy raczej rzadko podkreślają główne miejsce swojego „orbitowania”. Gmale z powodzeniem buduje zaangażowanie na swoim blogu i Instagramie.

3. Outdersen – moda męska inaczej

Outdersen” to blog Łukasza Masłowskiego, który szczerze przyznaje, że nie ma jako takiego pojęcia o modzie, a jego stylizacje to wyłącznie eksperymenty. Trzeba przyznać, że ma do nich talent, bo blog zgromadził już wierne grono odbiorców. Jeśli szukasz bloga o bardziej wyluzowanym podejściu, koniecznie poznaj Łukasza.

4. Wysiłka – sport i zdrowy styl życia

Wysiłka” to blog męski, którego celem jest poszerzanie wiedzy na temat treningów, suplementacji sportowej i zdrowego odżywiania. Piotr Mamczur, czyli twórca bloga, pisze w sposób zrozumiały dla każdego, ale swoją wiedzę opiera na specjalistycznej literaturze naukowej.

5. Kołem się toczy, czyli męskie podróże

Kołem się toczy” to jeden z najlepszych męskich blogów podróżniczych. Jego twórca – Karol Werner, przemierza świat na rowerze lub tanimi liniami lotniczymi. Celem bloga jest pokazanie, że wcale nie trzeba mieć worka pieniędzy, by zwiedzać najdalsze zakątki globu. Karol opisuje swoje eskapady, robi doskonałe zdjęcia i filmy, a jakiś czas temu wydał także książkę „Kołem się toczy. Przez Kaukaz i Bliski Wschód”.

*Turystapolski

Julisz Strachota, pisarz, człowiek po przejściach, odwyku, który pewnego dnia postanowił wyruszać w podróż. Turystapolski, jak nikt inny, potrafi zbudować intrygującą narrację do zamieszczanych przez siebie zdjęć podróżniczych, bez nadęcia i patosu. Jego styl najlepiej opisać słowami, którymi definiuje sam siebie:„Udaję wielkie samotne przygody, a żona stoi obok i puka się w czoło”. To jedna z ciekawszych osób, która niedawno objawiła się szerszej publice na Instagramie, a za sprawą książki – także i w księgarniach. Choć trudno Juliusza bezpośrednio sklasyfikować jako blogera, to zachęcamy do obserwowania jego historii z najdalszych zakątków byłych krajów ZSRR.

View this post on Instagram

Nie mam wstępu do Sektora Motywacji & Inspiracji, bo za długo siedzę w strefie dyskomfortu. Z niej jednak lepiej widać ten podróżny spektakl. No i zauważyłem, że niektórzy w swoich motywacyjnych wpisach używają cudzych tekstów – bez oznaczenia, że to nie ich. Że biorą coś z „Alicji w krainie czarów” i wklejają jako swoje. ⠀ Myślę, że można sprzedawać pakiety złotych myśli dla tych, co chcą inspirować, ale brak im własnych słów. To taki tam genialny pomysł na biznes, a póki co wrzucę kilka cytatów z „Turysty polskiego w ZSRR”: ⠀ „Jeden z wielokrotnie już trzeźwiejących alkoholików, stały bywalec detoksu, pokazał mi pewnego dnia, ile korytarzy tam i z powrotem daje kilometr. Od tamtego momentu codziennie pokonywałem coraz większe odległości, aż, zdaje mi się, przekroczyłem wreszcie granicę świata fantazji i wkroczyłem do rzeczywistości, gdzie nigdy wcześniej nie byłem.” ⠀ „Za pieniądze na ratę dla Santander Banku kupuję więc bilet do Gruzji i wyrabiam wizę do Azerbejdżanu, a do Santander Banku piszę długi list. Planuję, że pojadę pociągiem z Tbilisi do Baku, żeby zobaczyć Basztę Dziewiczą, a w drodze powrotnej odwiedzę jeszcze Matenadaran w Erywaniu — w ten sposób za jednym zamachem chcę zaliczyć kilka obrazków z książki.” ⠀ „I jakimś cudem wyruszam. Kiedy oddalam się od domu, najpierw autobusem 148, myślę, jakie to szczęście, że te moje marzenia wywołał przewodnik po ZSRR, a nie atlas gwiazd.” ⠀ #turystapolski #turystapolskiwzsrr #polishtourist #juliuszstrachota #zsrr #cccp #bbctravel #soviet #восток #neweastinfocus #nowherediary #pornostalgia #cinematicphotography #dreamermagazine #nightmoves #photocinematica #севернаяосетия #northossetia #ossetia #кавказ #natgeo #natgeoru #алания

A post shared by Juliusz Strachota (@turystapolski) on

Zobacz także: 4 powody, dla których warto odwiedzić Berlin


 

Zostaw odpowiedź