Po meczu z Kolumbią już wszystko jasne – Polska odpada z MŚ 2018. W „meczu o wszystko” Polska reprezentacja przegrała aż 3 do 0. Teraz pozostał nam już tylko „mecz o honor” z Japonią. Czy czeka nas kolejny blamaż czy może mecz, który choć trochę ostudzi emocje po poprzednich miernych występach naszych reprezentantów?

Polska na MŚ 2018, czyli krótka historia do zapomnienia

Mistrzostwa Świata w Rosji nie są dla nas zbyt fortunne. Już w pierwszym meczu Polska Reprezentacja niespodziewanie przegrała z Senegalem 2:1. Bramka dla Polaków została strzelona w ostatnich minutach podstawowego czasu gry przez Grzegorza Krychowiaka, nieznacznie łagodząc gorycz porażki po niechlubnym samobóju Cionka i fatalnym błędzie obrony, który skutkował utratą drugiego gola.

Bolesna weryfikacja w meczu z Kolumbią

Wszyscy Ci, którzy myśleli, że mecz z Senegalem to jedynie wypadek przy pracy, musieli szybko zweryfikować swoje wielkie nadzieje, które z każdą minutą oddalały się w trybie jednostajnie przyspieszonym. Nasza kadra w meczu z Kolumbią zagrała fatalnie z przodu, tragicznie w środku pola, a Wojciech Szczęsny ma obecnie najgorsze statystyki spośród wszystkich golkiperów na MŚ w Rosji…

Odejść z podniesionym czołem… o ile to jeszcze możliwe?

Japonia jest zdecydowanym faworytem meczu z Polską. Ograli Kolumbię, momentami ośmieszali wręcz Senegal, z którym nasze orły zupełnie sobie nie radziły. Czy i tym razem będziemy się wstydzić czy może jednak nasze gwiazdy zmotywują się odpowiednio i spróbują zdobyć choćby jeden punkt z nadchodzącym meczu? Jakiekolwiek dywagacje nie mają tutaj większego sensu – Polska reprezentacja na MŚ 2018 jest nieprzewidywalna w najgorszym tego słowa znaczeniu.

 

Zostaw odpowiedź